estetech targi beauty days

Drużyna ESTETECH w akcji – kulisy targów Beauty Days 2025

Jesień w naszej branży oznacza jedno… Czas targów! 

To właśnie wtedy hale wystawiennicze tętnią życiem, a specjaliści z całej Polski (i nie tylko!) spotykają się, aby wymieniać doświadczenia, prezentować nowinki i inspirować się nawzajem. Dla nas – zespołu ESTETECH – to zawsze szczególny moment, bo możemy wreszcie spotkać się z Wami na żywo, porozmawiać i pokazać nasze technologie w praktyce. To także okazja, by lepiej zrozumieć Wasze potrzeby i odpowiadać na nie jeszcze trafniej w przyszłości.

W tym roku oficjalnie rozpoczęliśmy drugą część sezonu targowego na Targach Beauty Days w Ptak Warsaw Expo. Była to już nasza czwarta edycja w tym wydarzeniu – i jak zwykle, nie zawiodło ani zainteresowanie, ani emocje. Każdy kolejny udział utwierdza nas w przekonaniu, że obecność na takich wydarzeniach to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim ogromna przyjemność. Chcecie zajrzeć za kulisy? Zdradzimy Wam, jak wyglądają przygotowania, co działo się na miejscu i o co najczęściej pytali nas odwiedzający.

Etap 1: Lista urządzeń czyli obrady na najwyższym szczeblu 

Przygotowania do targów zaczynamy z dużym wyprzedzeniem. I nie, to nie jest proste zadanie. Wybór sprzętów, które pokażemy na stoisku, to zawsze gorąca dyskusja. Każdy zespół patrzy na wydarzenie z innej perspektywy, bo dla jednych najważniejsza jest sprzedaż, dla innych widowiskowość pokazów, a dla jeszcze innych logistyka i estetyka całej ekspozycji. Handlowcy chcą wziąć jak najwięcej nowości („bo klienci chcą zobaczyć hity roku”), trenerki nalegają na urządzenia, które można efektownie zaprezentować w pokazach zabiegowych („bo najlepiej działa to, co można poczuć i zobaczyć”), a Marlena, nasza koordynatorka targów, próbuje to wszystko zmieścić w realnym metrażu stoiska. Spotkanie przypomina nieco obrady ONZ, każdy ma swoje argumenty, każdy broni swojego zdania, ale ostatecznie trzeba dojść do kompromisu. W tym roku na liście znalazły się m.in.:

  • laser tulowy,
  • radiofrekwencja mikroigłowa,
  • lasery diodowe do epilacji,
  • lasery frakcyjne CO2,
  • technologie do modelowania sylwetki: kriolipoliza, fala radiowa 448 MHz, EMS.

Mówiąc wprost zestaw marzeń dla każdego, kto chce zobaczyć, co aktualnie rządzi w estetyce. Oczywiście wszystkie te urządzenia kosmetyczne możecie znaleźć na naszej stronie internetowej w zakładce sklep.

Etap 2: Logistyka wyjazdu na targi, czyli Tetris w wersji XXL 

Kiedy lista urządzeń jest gotowa, przychodzi czas na logistykę. Stoisko trzeba rozplanować tak, by każdy sprzęt miał swoje miejsce, by klienci mogli komfortowo podchodzić i rozmawiać, a całość wyglądała efektownie.

Tutaj do gry wchodzi Marlena – mistrzyni planowania. Z ołówkiem w ręku i kartką z wymiarami hali układa, przesuwa, dopasowuje. Wysokość totemów, ścianki boczne, rozmieszczenie telewizorów, oświetlenie, kwiaty… nic nie może być przypadkowe. Każdy detal ma znaczenie, bo to właśnie on decyduje o pierwszym wrażeniu odwiedzających. Efekt? Stoisko, które nie tylko przyciąga wzrok, ale i sprawia, że odwiedzający czują się na nim swobodnie.

Pakowanie to już formalność – choć przypomina trochę partię Tetrisa w wersji hard. Skrzynie, kable, kartony i urządzenia muszą zmieścić się w busach. A kto choć raz pakował laser frakcyjny obok kawy i kwiatów dekoracyjnych, ten wie, że to sztuka sama w sobie. To moment, w którym logistyka spotyka się z cierpliwością i kreatywnością, bo każdy centymetr przestrzeni jest na wagę złota.

Etap 3: Dream Team handlowców i szkoleniowców w komplecie 

No dobrze, sprzęt spakowany, stoisko zaprojektowane, wszystkie plany dopięte na ostatni guzik. Ale kto pojedzie na miejsce, by wcielić to wszystko w życie i sprawić, że nasze pomysły staną się rzeczywistością?
Oto nasza drużyna marzeń, z którą żadne targi nie są straszne:

Marlena – koordynatorka targów, nasz generał, strateg i urodzona perfekcjonistka. Bez niej bylibyśmy jak orkiestra bez dyrygenta, bo to ona pilnuje harmonogramów, przypomina o najdrobniejszych detalach i zawsze znajduje rozwiązanie, gdy coś pójdzie nie tak.

Patka i Gosia – trenerki, które opowiadają o technologii z pasją większą niż niejedna reklama telewizyjna i energią, która zaraża całe otoczenie. Ich pokazów zabiegowych nikt nie chce przegapić, bo potrafią połączyć wiedzę ekspercką z widowiskową prezentacją i szczerym uśmiechem.

Tobiasz – kierownik działu handlowego, mistrz w dopinaniu transakcji i budowaniu relacji. Klienci mówią o nim „mały, wielki człowiek”, bo negocjuje z klasą, skutecznością i pewnością siebie, a przy tym potrafi zjednać sobie ludzi autentycznym podejściem.

Wojtek – nasz człowiek-wieża, którego 204 cm wzrostu sprawia, że widać go z końca hali. Idealny znak orientacyjny („szukajcie najwyższego – tam jest stoisko ESTETECH!”), a dodatkowo dusza towarzystwa i niezastąpione wsparcie przy każdej cięższej konstrukcji.

Z takim składem czuliśmy, że możemy podbić każdą halę wystawienniczą, niezależnie od tego, jak duża, głośna czy wymagająca by była.

Etap 4: Podróż. Szczecin kontra mapa Polski 

Kto mieszka w Szczecinie, ten wie… dojazd wszędzie to maraton. Dlatego pobudka o 5:30, szybka kawa i w drogę. Bus wypchany po dach (trochę jak przed świętami, kiedy mama każe wziąć jeszcze „tylko jedną torbę” pierogów), a przed nami prawie 7 godzin drogi. Na szczęście ekipa w busie to nie tylko współpracownicy, ale też świetna paczka, więc czas mija na rozmowach, planach i – oczywiście – żartach. Każdy dorzuca coś od siebie – jedni snują wizje przyszłych projektów, inni wspominają poprzednie targi, a atmosfera przypomina bardziej szkolną wycieczkę niż służbowy wyjazd.

Około południa meldujemy się w Nadarzynie i zaczynamy rozstawianie. Tutaj motto brzmi: „Im szybciej skończymy, tym szybciej obejrzymy mecz eliminacyjny”. Udało się – stoisko gotowe, sprzęty podłączone, a my… zdążyliśmy na transmisję. Szkoda tylko, że Polska nie zdążyła z golami. Ale mimo sportowego niedosytu w powietrzu unosiła się ekscytacja, bo wiedzieliśmy, że prawdziwe emocje dopiero nadejdą następnego dnia na hali.

Etap 5: Dzień targowy czas zacząć czyli adrenalina, kawa i rozmowy 

Piątek, godzina 9:15 – stoisko gotowe, telewizory uruchomione, kwiaty ustawione. O 10:00 oficjalny start, a my już zwracamy uwagę pierwszych odwiedzających.

Co przyciągało ich najbardziej? Bez wątpienia:

Thulium Pro

Thulium Pro

Najmocniejszy laser tulowy na rynku. 20 watów mocy pozwala realnie osiągać trzy tryby pracy, w tym kluczowy dla technologii tulowej – efekt subablacyjny. Dzięki temu zabiegi są maksymalnie skuteczne, a okres rekonwalescencji skrócony do minimum.

Ellisys Plus - RF Frakcyjny Mikroigłowy z Certyfikatem Medycznym

Ellisys Plus – RF Frakcyjny Mikroigłowy z Certyfikatem Medycznym

Ellisys Plus to uznane medyczne urządzenie  do radiofrekwencji mikroigłowej produkowane w Korei Południowej. Staranne wykonanie komponentów urządzenia przekłada się na jakość i spektakularne efekty zabiegowe. 

Każdy, kto zatrzymywał się przy naszym stoisku, mógł nie tylko zobaczyć sprzęt, ale też dowiedzieć się, jak działa, jak wygląda procedura i jakie daje efekty. To właśnie te praktyczne demonstracje sprawiały, że rozmowy stawały się bardziej angażujące i kończyły się długimi kolejkami chętnych po dodatkowe informacje.

Najczęściej zadawane pytania przez odwiedzających 

Nie byłoby targów bez rozmów i pytań. A pytań w tym roku było sporo. Najczęściej dotyczyły one:

Łączenia zabiegów 

  • „Czy radiofrekwencję mikroigłową można łączyć z laserem frakcyjnym?”
  •  „Jakie technologie najlepiej współpracują ze sobą w protokołach anti-aging?”
  • „Co można bezpiecznie połączyć w jednej procedurze?”

Tu nasze trenerki miały pole do popisu, bo praktyka i doświadczenie to ich specjalność.

Opłacalności inwestycji 

  • Jakie są koszty zabiegów na poszczególnych urządzeniach?,
  • Po jakim czasie następuje zwrot z inwestycji po zakupie danego urządzenia?”
  • Jaka jest popularność poszczególnych technologii na rynku?

Bezpieczeństwa

  • Na co zwrócić uwagę podczas zabiegu aby był bezpieczny?
  • Jakie są przeciwwskazania zabiegowe przy danej technologii kosmetycznej? 

Naturalnie, każdy profesjonalista chce mieć pewność, że technologia, którą wybiera, jest nie tylko skuteczna, ale i bezpieczna dla pacjenta.

To właśnie te pytania sprawiają, że targi mają sens. Możemy rozwiewać wątpliwości, podpowiadać i dzielić się wiedzą, której nie znajdzie się w folderach reklamowych.

Etap 6: Atmosfera stoiska czyli rozmowy i relacje 

Targi to nie tylko prezentacja sprzętu. To też spotkania z ludźmi, zarówno z nowymi klientami, jak i z tymi, którzy są z nami od lat.
Przychodzili specjaliści z całej Polski: lekarze, kosmetolodzy, właściciele klinik. Wielu z nich dzieliło się swoimi doświadczeniami z pracy na naszych urządzeniach, opowiadało o efektach, które udało im się osiągnąć i o tym, jak zmieniło to funkcjonowanie ich gabinetów. Inni z kolei szukali inspiracji do rozwoju, pytali o kierunki, w które warto inwestować i jakie technologie będą „must have” w najbliższych latach. Jedni chcieli zobaczyć nowości, inni porozmawiać o aktualnych trendach, jeszcze inni po prostu przywitać się i pogadać.
Były też momenty humorystyczne, jak wtedy, gdy jeden z odwiedzających spytał Wojtka, czy wysokość jego wzrostu to część strategii marketingowej. Odpowiedzieliśmy, że absolutnie tak, w końcu nic nie przyciąga uwagi tak, jak przedstawiciel firmy widoczny z każdej alejki targowej.

Kolejny raz miałem przyjemność uczestniczyć w targach Beauty Days, i po raz kolejny wracam z głową pełną inspiracji i sercem pełnym wdzięczności za całe tony miłych słów. Rozmowy z Wami, zarówno z nowymi osobami, które dopiero poznają ESTETECH, jak i z naszymi stałymi klientami, były niesamowicie budujące. Szczególnie cieszyły mnie historie, w których nasze technologie pomogły Wam rozwinąć działalność w nowych obszarach branży beauty. To właśnie dla takich momentów warto się przygotowywać, pakować sprzęt i jechać nawet na drugi koniec Polski. Targi były świetnie zorganizowane, atmosfera dopisała, a ja wracam naładowany pozytywną energią i nowymi pomysłami na rozwój.

Tobiasz Kosakowski 

Kolejne Beauty Days za nami. To już kolejne targi w Nadarzynie gdzie miałem okazje poznać wielu ciekawych ludzi i wymienić się spostrzeżeniami z branży. Najbardziej cenię sobie chwile, w których mogę się nauczyć czegoś od moich klientów. To prawda co mówią uczymy się całe życie. Te rozmowy przyniosły duża pozytywnych słów oraz feedbacku odnośnie potrzeb i kierunków rozwoju naszych klientów.

Wojtek Bartnik

Etap 7: Finał imprezy, wielkie pakowanie 

Niedziela, godzina 17:03 – ostatni klient żegna się ze stoiskiem ESTETECH. A my… przebieramy się w wygodne ubrania i przechodzimy w tryb „pakowanie ekspresowe”.
Każdy ma swoje zadanie, każdy wie, co robić. Skrzynie, kable, sprzęty – wszystko trafia na swoje miejsce. Z wydarzenia na wydarzenie idzie nam to coraz lepiej. Tym razem znowu pobiliśmy rekord. (Tak, w pakowaniu też jesteśmy konkurencyjni 😉).
Motto przy pakowaniu? „Im szybciej spakujesz, tym szybciej znajdziesz się w swoim łóżku”. I tak też zrobiliśmy. A gdy bus ruszył w drogę powrotną, poczuliśmy tę mieszankę zmęczenia i satysfakcji, którą dają tylko dobrze spędzone targi.

Epilog: szybki reset i dalej! 

Do Szczecina cała ekipa ESTETECH wróciła zmęczona, ale szczęśliwa. Beauty Days 2025 były intensywne, owocne i inspirujące zarówno dla handlowców, jak i trenerów. To dla nas ogromna satysfakcja widzieć, że nasze technologie budzą takie zainteresowanie i że możemy na żywo odpowiadać na Wasze pytania.
Takie wydarzenia dają nam nie tylko energię, ale też motywację do dalszej pracy i rozwijania oferty o kolejne innowacje. To także moment, w którym jeszcze mocniej czujemy, że tworzymy razem z Wami społeczność specjalistów, dla których estetyka to pasja i sposób na życie. Wróciliśmy z głowami pełnymi pomysłów i już planujemy kolejne projekty, które pokażemy Wam w najbliższych miesiącach.

Ale to dopiero początek. Po krótkiej regeneracji wyruszamy dalej – kolejny przystanek to Beauty Forum.


Jeśli nie mogliście być z nami w Nadarzynie, koniecznie sprawdźcie naszą ofertę urządzeń w sklepie online i zobaczcie, co cieszyło się największym zainteresowaniem podczas targów.

Bądźcie czujni – drużyna ESTETECH dopiero się rozkręca, a sezon jesienny jeszcze długo się nie skończy!

P.S. Dziękujemy Pani Adriannie Wołowskiej za miłą rozmowę i zgodę na publikacje zdjęcia… oraz zachęcamy do skorzystania z jej usług Skin Therapy Kosmetologia Holistyczna